Takie spotkania w Polsce, to już tradycja. Zapoczątkował ją Król Staś spotykając się w czwartki z luminarzami polskiej nauki i sztuki. Król koneser i esteta w przerwach romansu z Kasią, dbał o kontakt z elitą. To jeden z pierwszych, których Polskość trochę uwierała i w imię "dobra wspólnego", podpisał co trzeba, byśmy nie musieli męczyć sie dłużej.
Obiad drugi, to Obiad Drawski, tam zbuntowana generalicja WP, a szczególnie szefowie WSI niezadowoleni z cywilnego nadzoru nad służbami i próbami czyszczenia tych służb z wpływów GRU, dali pretekst Lechowi Wałęsie do odwołania ministra Obrony Narodowej Piotra Kołodziejczyka.
Obiad trzeci , piłkarski, organizuje wkrótce premier Tusk. Jakie będą dania i o czym będzie się rozmawiało przy deserach, jeszcze nie wiemy, ale tradycja tego typu spotkań, nie wróży dobrze !
PS . Miałem napisać o spotkaniu czwartym, ale nie jestem pewien, czy w Magdalence podawano dania obiadowe, czy tylko zakąski.


